piątek, 29 stycznia 2016

Skandynawskie wnętrza - minimalizm czy ascetyzm?

Wszyscy twierdzą, że kochają minimalistyczne wnętrza - bo przecież im mniej na zewnątrz tym lepiej, ale czy naprawdę? 
Czy naprawdę czujemy się dobrze w takich wnętrzach? Gdzie jest granica pomiędzy minimalizmem, a ascetyzmem? 
Czy ona w ogóle istnieje i jak to jest w stylu skandynawskim? Wydaje mi się, że dzisiejsze wnętrze balansuje na krawędzi pomiędzy jednym a drugim? Czy widać różnicę - nie wiem, chyba nie jestem obiektywna jako miłośniczka tego stylu 
- więc może Wy mi pomożecie?
















Jak czulibyście się w takim wnętrzu? Minimalizm czy ascetyzm?

Pozdrawiam

Marta W.


Źrodło: Stadshem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za odwiedziny i za komentarz,
Każde Wasze słowo jest dla mnie inspiracją do dalszej pracy.